Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział II Tajemnica Shikamaru


Rozdział II Tajemnica Shikamaru

Witajcie. Czasami się zastanawiam, czy aby tego bloga nie usunąć. Mało komentarzy, więcej powiadomień o nowych nociach na innych blogach. Tak więc, jeżeli już przeczytasz, tę notkę niezapomnij jej skomentować. Daj mi dowód na to, że nie piszę sama dla siebie. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
*****************************************************
Walka nie była jedną z najłatwiejszych. Nie dość, że otoczenie w którym się znajdowali było przytłaczające, to jeszcze Kakashi jako mistrz nie miał zamiaru dawać swej uczennicy jakichkolwiek forów, a Mitsuko Kalibara no cóż ona... robiła jedynie uniki. Nawet do głowy dziewczynie nie przyszło, aby atakować swego sensei'a. Jej ciało poruszało się z lekkością niczym liść na wietrze. Hatake mimo, że usiłował nie potrafił jej ani razu zadrasnąć.
- Jesteś dobra. - odpowiedział po kwadransie zmagań z kociooką - Ale czy, aż, tak dobra? - mimo maski której nigdy nie zdejmował z twarzy, Mitsuko dostrzegła szyderczy uśmieszek. Nie pasowało to do jej nauczyciela, lecz wiedziała, że na chwilę obecną mógł i on się zmienić, i nie być już takim życzliwym jak wcześniej. A mimo to wciąż odnosił się do Mitsuko z szacunkiem i nie ukrywał swej sympati do jej osoby.
- Powiedz mi, czy aby napewno Sasuke nie zamierza i tym razem czegoś głupiego odwalić? - spytała obkręcając się w wokół własnej osi z szybkością promieni słonecznych. To była chwila w której zdołała złapać wszystkie shurkieny jakie jej mistrz wycelował właśnie w nią.
- Tak naprawdę, to nie wiem czego po Uchiha można się spodziewać. Lecz zdaje się, że ty masz na niego wpływ. - cień usmiechu przebiegł po buźce dziewczyny. W duchu przyznała Kakashiemu rację. Kalibara jako jedyna potrafiła dotrzeć do Sasuke nawet wtedy, gdy inni zawodzili. Jedynie jej nie potrafił skrzywdzić, na nią nigdy nie podniósł ręki, a słowa które wypowiadała brał pod uwagę. To fakt, byli dla siebie jak rodzeństwo. Sasuke starszy, bardziej doświadczony, zaś ona... wiecznie uśmiechnięta optymistka z duszą romantyczki, do tego jej delikatność i wiara oraz miłość, którą rozsiewała w wokół.
- Dopiero co przybyłam do Wioski Liścia i nikogo poza Iną i Sakurą nie spotkałam. Tak więc, nie mam pojęcia gdzie jest, ale z tego co mi ostatnio powiedziałeś, wciąż szuka zemsty i nienawidzi całym sercem. - Kalibara dobrze wiedziała co to znaczy nienawidzić całym sercem i duszą. Nie jednej osobie zrujnowała świat, ale nigdy nie atakowała, zawsze robiła to w odwecie za rany nie tyle cielesne co duchowe, jakie otrzymała od swych przeciwników. Hatake nie zdążył odpowiedzieć, gdyż...
- Kakashi, nie jest dobrze. Hokage Tsunade ciebie wzywa! - rzekła mała miniaturka psa obronnego z ledwością łapiąc oddech. Black Lady przyjżała się uważniej buldogowi i doszła do wniosku, że już gdzieś go widziała - O witaj piękna! - szczeknął radośnie.
- Witaj Pakun, mimo upływu lat wciąż jesteś malutki i słodki... - pogłaskała psiaka po główce.
- Jak zwykle szczera. - odparł zawstydzony. Kalibara nie miała czasu na dłuższe pogaduszki z Pakunem. Kakashi podąrzył do Tsunade, a i Mitsuko miała zamiar dowiedzieć się co się wydarzyło, że Hokage poprosiła psa, aby przyprowadził do niej swego pana.
***

- O już jesteście. - rzekła atrakcyjna blondynka siedząca na krześle przy stole w wokół którego zgromadzeni zostali najlepsi ludzie Konohy w tym również Naruto i Shikamaru [pierwszy chłopak Mitsuko]. Dziewczyna została wpuszczona przodem przez swego trenera.
- Przepraszam, ale się uparła i nijak nie mogłem jej powstrzymać. - powiedział na swoje usprawiedliwienie Kakashi, a Hokage spojrzała na niego mówiąc:
- Posłałam po waszą dwójkę, a nie tylko po ciebie. - Mitsuko podeszła do Tsunady i pocałowała ją delikatnie w policzek.
- Witaj... coś się stało?
- Tak, Mitsuko. I chociaż wiem, że przed chwilą przybyłaś do wioski, to i tak jesteś już nam potrzebna. - odparł piąty Hokage. Tsunade wstała i zaczęła krążć po pomieszczeniu. Nawet ją nerwy zrzerały.
- Mitsuko Kalibara! - wrzasnął Uzumaki przytulając dziewczynę do siebie i rąbiąc jej ,,kokosy" na głowie.
- Mits... - rzekł Shikamaru w głębi serca coś czuł do niej. Jeszcze to uczucie sprzed lat nie zniknęło mimo, że nie stanowili już pary - Dobrze cię widzieć. - odparł z ledwością powstrzymując się, aby nie przytulić jej do siebie. Chciał to zrobić. Pragnął tego, lecz zdawał sobie sprawę, że to bezsensowne w końcu ona... Mitsuko Kalibara, a jednocześnie Black Lady dawno o nim zapomniała, a raczej o tym co ich łączyło. Shikamaru bał się tej myśli. Wolałby, aby żuciła w niepamięć jego, niż miłość jaka ich łączyła, lecz to były tylko marzenia nie do spełnienia.
- Ciesze się, że i ty jesteś cały, choć przyznaję nie miałeś lekko i jako srateg... - przed oczami czarnowłosego mężczyzny zaczęły przebiegać wspomnienia.

,,- Shikamaru... nie, nie chcę grać w gry planszowe ani karciane. - rzekła Mitsuko siedząc naprzeciwko niego, popijając gorącą czekolade z bitą śmietaną - Zagrajmy w Heroes.
- Nie będę spędzać czasu na grze komputerowej. Z resztą przeszedłem to w dwa dni.
- Nigdy nie możesz czegoś dla mnie zrobić?! Wiecznie gramy w twą ulubioną grę!
- Nie mów, że nic dla ciebie nie robię! Zawsze przy tobie jestem, a kiedy źle się czujesz to potrafię biedz na drugi koniec miasta po twe ulubione łakocie, abyś lepiej się poczuła!
- A teraz mi to wypominasz?! W takim razie więcej tego nie rób! - oczy dziewczyny zaszkliły się
- Po prostu mówię, że dbam o ciebie, a ty tego nie doceniasz.
- Nie prawda!". Tak to prawda kłótnią nie było końca, ale przecież był wtedy taki szczęśliwy. Gdy płakała tulił ją do siebie, wycierał jej łzy dłonią, Czuwał gdy była chora. Tyle było poświęceń, ale to dawało jemu satysfakcję. Był sobą i kochał ją, jak nikogo innego. I nagle po tym wszystkim ich już nie było. Rozstali się. Dlaczego? Do tej pory nie miał pojęcia.

- ... zapewne na wiele misji zostałeś wysłany.
- Owszem, ale nie narzekam w końcu, to mój obowiązek.
- Wydoroślałeś i jesteś, jeszcze bardziej przystojniejszy niż przedtem, gdy po raz ostatni cię widziałam.
- A ty Mitsuko... stałaś się jeszcze piękniejsza i z tego co słyszałem bardziej niebezpieczna niż kiedykolwiek. - ,,chociaż ty nigdy nie byłaś niebezpieczna" przyznał w myślach. Tsunade nie mogła marnować więcej czasu na powitania panny Kalibary. Musiała przedstawić swój plan, a nim zapadnie zmierzch misja powinna być w trakcie wykonywania.
- Dosyć! - krzyknęła uderzając dłonią w stół - Nie mamy czasu na wasze czułości. - gestem ręki uciszyła protesty Mitsuko - Coraz więcej ludzi ginie na naszych ziemiach, a ci którzy jeszcze żyją niedługo nie będą mieli gdzie mieszkać...
- No nareszcie, coś się dzieje. - w oczach Mitsuko oraz Naruto pojawił się niebezpieczny błysk.
- Babuniu Tsunade kontynuuj. - rzekł Uzumaki, kobieta spojrzała na niego uważnie.
- Dziękuję za pozwolenie. - ironiczny uśmieszek pojawił się na jej ustach - A więc... - ciągnęła już normalnym tonem - Najlepiej byłoby wysłać naszego szpiega do Orochimaru, lecz nie mam zamiaru nikogo z was narażać. - zamilkła na chwilę uważnie przyglądając się swym towarzyszom - Po drugie trzeba sprowadzić Sasuke. - ,,nareszcie" pomyślała Sakura zaciskając dłonie w pięści. - Lecz tym razem nie popełnię tego błędu co ostatnio i tym razem, Mitsuko i Shikamaru poprowadzą drużynę. - źrenice oczu osób znajdujących się w gabinecie Hokage powiększyły się znacznie.
- Ale pani Hokage! - krzyknęli jednocześnie zgromadzeni nauczyciele oraz Shikamaru.
- Ja podjęłam już decyzję! - odparła arbitralnie - I nie pytam was o zdanie, taka jest moja wola.
- Ale pani Tsunade... dlaczego akurat Mitsuko? - zapytał otwarcie nauczyciel dziewczyny.
- Ponieważ jedynie jej, Sasuke może usłuchać.
- A może nie jest już taki, jak kiedyś...? - rzekł podniesionym głosem Shikamaru.
- Może, może. - zapiszczała Mits - A jeżeli jest taki jak wcześniej?! Nie przyszło to tobie do głowy, że jedynie mnie usłucha? Już raz sprowadziłam go do wioski. - Kakashi zamknął oczy i chociaż nie chciał, to musiał przyznać jej rację. To prawda, mimo ósemki świetnie wyćwiczonych chuninów i kilku juninów [w tym Shikamaru i Kakashi], to jej - najbardziej delikatnej istocie w wiosce Konohy udało się sprowadzić Sasuke do domu. Hatake pamiętał to, jakby wydarzyło się zaledwie wczoraj. Dopiero co wrócił z misj i na wieść o decyzji swego ucznia, i pościgu grupki młodych ninja za nim, postanowił i on zająć się tą sprawą osobiście. Sakura nie była bezczelna, ani tak uparta jak Mitsuko która postanowiła go... śledzić. Znalazł rannego Naruto i gdy się Uzumakim zajmował, ona - Mitsuko Kalibara, dogoniła Sasuke i zdołała przekonać do powortu.
- Kalibara ma rację! - odparła zdecydowanie Tsunda - Dlatego właśnie, że jest szalona i nieprzewidywalna zostaje wraz z Shikamaru liderami drużyny. - zasiadła na fotelu za biurkiem i podniosła wzrok - Coś jest nie jasne?
- Nie, skądże. - odpowiedziała za wszystkich Mitsuko.
- To dobrze. Możecie już ruszać.
***

- Nie rozumiem, jak Hokage mogła wyznaczyć ciebie na ldiera! - syknął Shikamaru wyraźnie nie zadowolony z faktu, że Mitsuko będzie razem z nim współpracować. Choć tak naprawdę liczył na to, że podczas misj zbliżą się do siebie i zostaną parą, jak za dawnych czasów.
- Widocznie ty nie wystarczysz, aby poprowadzić drużynę.
- Cisza... - zaprzestał sporowi Kakashi
- O dobrze, że jesteś sensei... jesteś nie zbędny do tej misji. Twój sharingan może się przydać.
- O jakaś ty dobroduszna, ale i bez tego miałem zamiar za wami podąrzyć. - kociooka dostrzegła znajomy błysk w jego oczach. Tak, to właśnie ona w taki sam sposób oznajmiła jemu, to parę lat temu gdy Sasuke pragnął dołączyć do Orochimaru.
- Mitsuko... - Sakura chciała, aby Kalibara przekazała Sasuke, iż ona czeka na niego i jedynym jej marzeniem jest powrót Uchihy.
- Nie... Landryna, ty lecisz z nami. Jedynej przyjaciółki nie zostawię. Zresztą nie mogę zabronić tobie ujrzeć swego ukochanego. A poza tym jedynie ty potrafisz usuwać z ciała truciznę.
- Jestem słaba.
- Podczas paru lat zrobiłaś spore postępy, jesteś o wiele silniejsza niż wcześniej, no i należysz do drużyny Kakashiego, a jakby tego było mało... jesteś moją serdeczną przyjaciółką. - zapewniła ją Mitsuko. Podczas gdy Kalibara zwerbowała do pomocy swego mistrza [wraz z Pakunem], Hinatą Hyūga, Sai'em i Sakure Haruno. Shikamaru Nara zwerbował Naruto Uzumakiego, Kibę Inuzuka, Choji'ego i Neji'a. ,,Jak za dawnych, dobrych czasów" pomyśleli zgodnie.
*****************************************************


I na koniec filmik pt. ,,Akatsuki Idol". Tak, tak... jestem stuknieta, a poza tym nudzilo mi sie. Jednakze mam prosbe do tych ktorzy juz obejrza ten filmik. Jezeli juz nacisniesz play, to oddaj glos na ktoregos z Akatsuki. Z góry serdecznie dziękuję.



Mitsuko Kalibara 19/10/2008 23:52:33 [Powrót] Komentuj



Ohayo :) Widzę, że(w przeciwieństwie do mnie) znasz się na HTML'u. Może mogłabyś mi troszeczkę wytłumaczyć? Z góry baaaardzo dziękuję ;)
Poza tym, głosuję na Deidarę ^^ Może w następnej części dasz Konan/Peina, coo? Ach ^^
Sunegoi 13/12/2008 19:11:25
| brak www IP: 83.27.168.43

Hey fajny blog zapraszam na mojego mam nadzieję, ze wejdziesz i poczytasz
Yokai 12/12/2008 20:42:23
| brak www IP: 83.21.205.107

eh.. nieźle piszesz :D a co do małej ilości komentarzy to ja mam ich jeszcze mniej xD nikt już nie wchodzi na mojego bloga T_T.. kiedyś też pisałam opowiadanie^^
anius93 8/11/2008 13:53:29
| brak www IP: 89.76.26.49

Treść opowiadania bardzo mi się podoba. Nie usówaj bloga, szkoda tak pięknej historii. Jeśli chodzi o idola to głosuję na Itasia i Tobiego, ich piosenki wyszły wspaniale. Za to Kisame się do swojej nie przyłożył, a Deidarze brak tego czegoś. Chociaż ciekawi mnie z jaką piosenką wystartuje mój ulubieniec Sasori. jeżeli mogę zaproponować, to jest tylko sugestianie musisz z niej kożystać do Lidera pasuje piosenka "Jestem Bogiem". To tyle jeśli chodzi o moją opinię pozdrawiam :*:*
Lollusia 7/11/2008 22:48:29
| brak www IP: 89.174.86.84

Owszem zgodzę się, że sporo pkt. straciłaś przez szablon. Taka jest prawda.
Twoja twórczość jest naprawdę czymś. Lecz nie zapominaj, że treść to nie wszystko. Aby dobrze się ją czytało potrzebne jest odpowiednie tło pod notką i menu, które swoją kolorystyka nie będzie odwracało wzroku od Odcinka.
Odejmowałam za to samo? Nie.
Każdy z działów mojego oceniania zawiera pogląd z ogółu. Gdybym wszystko dzieliła na drobne kawałeczki to w podpunkcie TREŚĆ mogłabym sobie wybrać jakis jeden akapit PARTU i czepiać się wszytskiego po koleji ( Nie mówię, że u Ciebie byłoby sie czego czepić)
Zawartość bloga to jedna całość, która współgrając ze sobą daje Nam dzieło, pół-dzieło i dno.
Jeżeli znudzi Ci się ten szablon (A uwierz, że Ci się znudzi. Wiem po swoich przejściach.) Zgłoś się do ponownej oceny, a ta z wcześniejsza zostanie zastąpiona nową ;]
Pozdrawiam serdecznie. I mam nadzieję, że Cię nie uraziłam swoją oceną, bo zamiaru takiego nawet nie miałam.
Pozdrawiam jeszcze raz.
Kamashi 3/11/2008 15:30:07
| brak www IP: 78.8.54.117

Chce być powiadamiania o nowych notkach !. dodaje ;3
Negaiz 29/10/2008 23:43:22
| brak www IP: 83.14.173.170

Woooo Podoba mi się twoje opowiadanie. Więc wpisuję się do księgi byś mnie informowała.
Heidi 29/10/2008 11:49:00
| brak www IP: 83.5.1.7

Czesc. oddaje clos na Itachiego. Mam do ciebie pytanie. W jakim programie robisz te filmiki. Bo wlasnie szukam dobrego programu. Czekam na odpowiedz na twoim blogu. Z gory dzieki. Pa
Azumi-chan 26/10/2008 15:37:35
| brak www IP: 83.6.232.118

Ja głosuje na Kisamiego!
Co ci pooowie ryyyyba... gdy cię zdyyyyba... genialne po prostu XD
świetny ten idol, tylko strasznie ciekawa jestem, co zanuci nam Pein, albo ...Zetsu O.o
Boska notka^^
Ame 22/10/2008 18:08:00
| brak www IP: 79.162.58.98

jej śliczna notka ;)bardzo mi się podobała^^pisz szybciutko newsa.pozdr.;*
eh miałaś powiadamiać mnie na gg^^
Ayano 21/10/2008 11:24:07
| brak www IP: 91.146.226.147


Podstrona: *1* / 2




| Lay&html by Kaoru tylko dla Miho. Więcej tutaj |


16756 straconych




Dodaj do Ulubionych

Ksiega Gości


Dodaj do Księgi7
Ocaleni





Kryjówki

{kluby}

Stare Dzieje
2010
Grudzień
2008
Październik
Wrzesień


Oceny, którym się poddałam
ocenialnia Kamashi
opowiadania Naruto
Wolnosc z milosci








| Lay&html by Kaoru tylko dla Miho. Więcej tutaj |